Jarosław Bloch

CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Nauczyciele! Nie bójcie się mówić o polityce!

Panuje przekonanie, że szkoła powinna być apolityczna, ale to mit. Szkoła była wielokrotnie wykorzystywana w celach politycznych, a „apolityczni” nauczyciele realizowali prawdziwą politykę władzy, przykłady z historii można mnożyć. Oczywiście szkoła nie powinna być miejscem brutalnej agitacji partyjnej, ale nauczyciele nie powinni też milczeć w sprawach polityki. Dlaczego? To proste. Wiedza i niewiedza, prawda i kłamstwo – mają swoje partie i niektórzy to wykorzystują. Tymczasem milcząca większość pedagogów spuszcza skromnie głowy, odżegnując się od polityki. A potem narzeka na rzeczywistość, na złe decyzje… Jakby zapomnieli, że polityka ma wpływ na wszystko. Także na „apolityczną” szkołę…

Czytaj więcej

Gdy ośmiolatek trzęsie szkołą…

Czytałem ostatnio o ośmiolatku, który sparaliżował życie jednej ze szkół w Sieradzu. Wcale mnie to nie dziwi, bo sam niejednokrotnie znajdowałem się w sytuacjach, w których trudno było opanować jakąś rogatą duszę. Wychodziłem z tych sytuacji różnie, przeważnie zwycięsko, choć rzadko z satysfakcją, bo porażką było to, że w ogóle do takiej sytuacji doszło. Niestety dochodzi coraz częściej. Wychowanie w domach ma coraz mniej wspólnego z wpajaniem pewnych zasad. Albo tych zasad brak, albo dziecko działa na zasadach ustalanych przez rodziców, tyle że zupełnie niepasujących do życia w szkole i społeczeństwie. Szkoła i nauczyciele są bezradni.

Czytaj więcej

Impas

Zawieszony protest staje się coraz bardziej kłopotliwy. Ludzie pytają „Co dalej?”. Związki zawodowe przepytują nauczycieli w ankiecie odnośnie dalszych form protestu, a ci na związki patrzą nieufnie, zarzucając im brak pomysłu na kwietniowy strajk. Ale pomimo krytyki, jakoś nie powstała żadna alternatywa dla istniejących organizacji związkowych. Wszyscy za to wpadli w szał pracy, jak frajerzy robiąc jak zwykle więcej niż się należy, ale przecież od tej pracy zależy wizerunek szkoły, czyli de facto ilość godzin i pieniędzy, które można zarobić, więc co się dziwić. Oczekiwania i rzeczywistość rozeszły się jak jeszcze nigdy dotąd. I chyba nikt nie ma pomysłu jak z tej sytuacji wybrnąć…
Czytaj więcej

Ciasno w szkołach i umysłach

Wbrew zapewnieniom rządu i byłej już minister Zalewskiej, szkoły nie były przygotowane na wejście podwójnego rocznika. A przecież liczba miejsc miała się zgadzać, tyle że nie uwzględniono czynnika najważniejszego – ludzkiego. A to właśnie czynnik ludzki „nie dorósł” do wyobrażeń „reformatorów”. Jak zwykle. Ludzie szli do szkół do których chcieli iść, a nie do tych, do których wysyłała ich Zalewska.
Czytaj więcej

Miejsca reglamentowane

Ogłoszone zostały wyniki rekrutacji podwójnego rocznika. Trwa rekrutacja uzupełniająca. Młodzież i rodzice są w skrajnych nastrojach. Jedni się cieszą, inni płaczą, przeklinając Zalewską i jej reformę. Do akcji ruszyli też politycy, opozycja krytykuje i wzywa do wyciągnięcia konsekwencji, strona rządząca bagatelizuje sprawę, mówiąc że wszystko przebiega planowo. W mediach wysyp różnych często niefortunnych wypowiedzi, jak te o wyborze szkoły za granicą. Wielu starszych mówi, że w dawnych czasach taka konkurencja o miejsce to była normalka, młodsi odbijają piłeczkę, że teraz inne czasy. Obecną sytuację zbyt często określa się zero-jedynkowo, a prawda jak to w życiu bywa, leży gdzieś pośrodku…
Czytaj więcej

« Starsze wpisy