Jarosław Bloch

CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Kij i marchewka

Widać już dziś, że nieprzygotowana do końca reforma wywoła organizacyjne problemy. Jeśli nie można zgasić pożaru, to trzeba odwrócić od niego uwagę. Dlatego dla uciszenia buntów czeka marchewka w postaci 500+ dla belfra, który będzie grzeczny i w najbliższych wyborach przyczyni się do zachowania status quo, bo przecież tylko w tych warunkach dostanie obiecane bonusy…
Czytaj więcej

Musztarda po obiedzie?

Reformę szkolnictwa trzeba punktować na każdym kroku. Wytykać jej niedociągnięcia. Przypominać, że nie tędy droga do poprawy stanu oświaty. Może jedynie z tego powodu zapowiadany na 4 września protest nie będzie bezcelowy. Lecz nie czarujmy się, będzie jedynie pokazem, że jeszcze żyje ktoś, kogo razi wprowadzane dziadostwo, bo pokazem siły to już raczej nie będzie.
Czytaj więcej

Podstawa reżimowa

Lato, czyli świetny czas na odpoczynek i lenistwo. To czas w którym nadrabiamy zaległości towarzyskie. A po dobrej imprezie… wiadomo, dzień stracony. Czas gdzie rzadziej czytamy nieprzyjemne wiadomości, rzadziej kupujemy gazety, rzadziej wchodzimy na portale informacyjne. To czas wyjazdów, często w miejsca, w których są problemy ze złapaniem sygnału wi-fi. Czyli dla MEN świetny czas aby przepchnąć coś, co może być niepopularne i kontrowersyjne. To dla MEN idealny czas aby przeprowadzić konsultacje w sprawie nowych podstaw programowych.
Czytaj więcej

Nieustannie zdziwieni

Wyniki matur jak zwykle zdziwiły komentatorów. Ktoś ubolewa nad stanem czytelnictwa, ktoś dziwi się jak można nie przekroczyć progu 30%, jeszcze ktoś dziwi się, że młodzież nie rozumie procesów, które rozumieć powinien każdy średnio rozgarnięty człowiek. Zaraz zacznie się czas polowań na czarownice, kogoś spali się dla przykładu na stosie, zapowie się częstsze kontrole. A potem sprawa ucichnie i będzie można spać spokojnie… do przyszłorocznych matur. Nie dziwią się tylko nauczyciele, od lat alarmujący, że poziom leci na łeb na szyję. Także ja, nauczyciel i egzaminator mówię wprost: za rok będzie gorzej.
Czytaj więcej

Epitafium dla gimnazjów

Projekt referendum skierowany w okresie letnim do prac w komisji to kolejny dowód na to, że reforma edukacji po prostu MA BYĆ wprowadzona. Ludzie wyjadą na zaplanowane urlopy, część machnie ręką, część się przestraszy, a 1 września wszyscy karnie przystąpią do pracy pieczętując wygraną deformatorów. To koniec, gimnazja odchodzą do historii. Czas zastanowić się jaka to była szkoła? Dobra? Zła? Jednak nikt na to pytanie jednoznaczne nie odpowie, bo tak jak istnieją dobre podstawówki i te gorsze, dobre licea i te gorsze, tak samo na etapie gimnazjalnym były gorsze i lepsze gimnazja. Na pewno jednak dawały dzieciakom możliwość wyrównania szans edukacyjnych i szansę na nowy początek w nowym środowisku. Ale gimnazja miały pecha. Znalazły się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. Stały się ofiarą wyborczą, złożoną na ołtarzu populizmu.
Czytaj więcej

« Starsze wpisy