Pojawiły się niedawno głosy, aby osoby ze stwierdzoną dyskalkulią mogły sobie wybrać, zamiast matematyki, inny przedmiot maturalny. Co za pomysł? W dodatku wyszedł on z… jednego z uniwersytetów (!). Osobiście jestem przeciwko. Dlaczego?

  1. Obniży to po raz kolejny poziom nauczania (nad którym przecież bolejemy) i pomniejszy (znowu!) rangę matury. Ja wiem, że niektórym uniwersytetom marzy się, aby mogli do nich przyjść nawet ludzie bez matury, bo w czasach niżu przecież każdy klient jest dobry. Tylko te uniwersytety zapomniały chyba po co są…
  2. Już widzę szturm na poradnie, by taki papierek zdobyć. Oczywiście poradnie będą je wydawać, bo jak w tłumie licealistów odsiać takiego co się od pierwszej klasy matematyki się nie uczy i myli plus z minusem? A może zrobi to nie dlatego, że ma dyskalkulię, lecz dlatego, że taki jego poziom…
  3. Zacznie się kombinowanie, łapówki, czarny rynek zaświadczeń. Jak to w Polsce bywa, jak czegoś nie ma, to się skombinuje.
  4. Na „wyjściu” otrzymamy ludzi niedokształconych. Dziś uczeń (lub rodzice) przynoszą papierek i często na tym poprzestają, praca nad sobą to przeważnie fikcja. Efekt takich działań, to często człowiek roszczeniowy, nie potrafiący pracować nad sobą, słaby psychicznie i mający braki w wykształceniu.
  5. Otrzymamy jeszcze więcej osób, które nie potrafią zapanować nad swoimi kredytami, nie są w stanie zaplanować wydatków miesięcznych, lub są oszukiwani w sklepie na „promocjach”.
  6. Nasza gospodarka otrzyma kolejny „zastrzyk” humanistów, tylko czy go wytrzyma. Utwierdzimy swą pozycje kraju-montowni, który konkuruje z innymi głównie tanią i elastyczną siłą roboczą (ale „świetnie” wykształconą).
  7. Nie każdy musi zdać maturę. Wiele zawodów wykonywać można bez niej, także dają dużo satysfakcji i często większe pieniądze.

Nie mam nic przeciwko humanistom, przeciwnie. Sam uważam się za humanistę a matematykę kiedyś na maturze zdawałem. Niestety słowo „humanizm” bardzo w tym kraju się wypaczyło. Coraz częściej określani są tak ci, którzy nie potrafią matematyki. Nie tędy droga.