Świat pęka. Po jednej stronie znajdują się ci, którzy chcą prawdy podawanej przez weryfikowalne teorie naukowe, po drugiej ci, którzy chcą prawdy podawanej im przez charyzmatycznych i niedouczonych przywódców. Po jednej stronie ci, którzy chcą dla nas świetlanej przyszłości w świecie wolnym od uprzedzeń, zabobonów i segregacji rasowej, po drugiej ci, którzy chcą świetlanej przyszłości w zamkniętych enklawach, do których nie wpuszczą nikogo, kto nie jest taki jak oni. Ci i ci uważają, że mają rację. Polska była dotąd na uboczu tego narastającego konfliktu, ale to przeszłość. Post prawda i post demokracja dotarły do nas zanim jeszcze zdążyliśmy nacieszyć się prawdą i demokracją… Czy w czasach post prawdy i post demokracji powstanie też post szkoła? Czy szkoła jaką znaliśmy będzie jeszcze w ogóle potrzebna?

Prawda potaniała, każdy wyciera sobie nią usta plotąc najróżniejsze bzdury. Internet uwolnił post prawdę na dobre, teraz każdy może w otoczce prawdy przedstawić najbardziej niedorzeczne kłamstwo. Część narodu przestała się uczyć zawierzając swoją przyszłość kolorowym witrynom, prostym słowom i rozwiązaniom. Jakby nie pamiętali starych przysłów i nauk prababek. Demokracja stała się cyrkiem, w którym rację ma ten, kto obieca niedouczonym tłumom więcej i łatwiej. W post demokracji nie mają znaczenia programy partyjne, fakty, mnogość czynników wpływających na życie ludzi i stan gospodarki. W post demokracji świat jest prosty, a rzeczywistość kreują nieomylni (choć tępi) przywódcy urabiający na swoją modłę rzeczywistość i mózgi niedouczonych wyborców.

Szkoła zawsze spełniała jakąś polityczną rolę, w epoce post demokracji także będzie potrzebna. Powie ludziom półprawdy, zostawiając drugą część, tę kłopotliwą prawdę w ukryciu, bagatelizując ją. Wmówi, że racja i historyczna sprawiedliwość są po naszej stronie, byśmy nie mieli dylematów moralnych. Wybieli nas, byśmy nie mieli skrupułów, byśmy byli przekonani, że działamy w słusznej sprawie. Wskaże nowe autorytety, które poprowadzą nas ku przyszłości, by łatwiej było zawierzyć przywódcom. Przecież oni także będą wpisani w słuszną wersję historii, jedyną, jaką będziemy znać. Post szkoła zdyscyplinuje nas, abyśmy w imię słusznej sprawy przełknęli każdą decyzję naszych przywódców. I będziemy łykać wszystko w imię większej konsumpcji lub narodowej dumy, nieważne. W końcu jakie to ma znaczenie? Dla każdego coś dobrego. Rosjanom trzeba szkoły, która wzmocni w nich dumę narodową i przywróci mocarstwowe ego. Na Amerykanina bardziej działa kult zysku, podporządkowania sobie innych i całej Ziemi, ileż razy mówiliśmy w Polsce o Amerykanizacji naszych szkół…. Spójrzcie! Czy nie tak konstruowane są reklamy, pisane scenariusze filmów, konstruowane programy nauczania? Czy w post szkole prawda będzie miała jeszcze jakieś znaczenie?

Dziś wielu chciałoby aby post szkoła kazała nam wierzyć w mądrość międzynarodowych koncernów i plastikowych przywódców, by usypiała naszą czujność, by tuszowała spustoszenie, które czynimy w środowisku, by zrobiła z nas łatwowiernego konsumenta wierzącego w wieczny wzrost gospodarczy. Jutro? Tego nie podejmę się przewidzieć. Wszak dzisiejszych scenariuszy dziesięć lat temu nie przepowiedziałbym, uznałbym je za koszmar senny.

Czy w Polsce może dojść do powstania post szkoły, w której post demokratyczne władze będą uczyły post prawdy? O tak. Co do tego nie mam złudzeń. Mamy dzisiaj wstęp do nowej rzeczywistości, w której będziemy uczyć o innych bohaterach, o innej biologii, o innych problemach środowiska, o innej tolerancji. Wielkie słowa pozostaną, zostanie nadane im jedynie nowe znaczenie. Jak w roku 1984 Orwella zetkniemy się ze złożonym systemem myślowego oszustwa – dwójmyśleniem. Aż kiedyś nasze zindoktrynowane dzieci napiszą bez cienia sprzeciwu: WOLNOŚĆ TO NIEWOLA, BÓG TO WŁADZA. Drogi Panie Orwell, był pan prorokiem.

Brońmy szkoły przed post prawdą, uczmy prawdziwej wiedzy, sprawdzalnej doświadczalnie, zawartej w podręcznikach akademickich wolnego świata. Uczmy historii prawdziwej, nawet tej wstydliwej i bolesnej, bo tylko na prawdziwej historii możemy się czegoś nauczyć. Post prawda zawsze, prędzej czy później, wywiedzie nas na manowce. W post szkole nie chcę pracować, w szkole tak. I w imię tego będę strajkował wiosną. A na nowy rok życzę spokoju, rozsądku i triumfu wiedzy nad populizmem. Oby moje czarne wizje pozostały na papierze.