Jarosław Bloch

CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Brudna gra

Karty zostały rzucone na stół. Ktoś powiedział „sprawdzam”. Jednak przeciwnik zamiast odważnie poddać się weryfikacji (a może by nawet wygrał?), wywraca stół do góry nogami. Karty rozsypują się na podłogę, bo przecież od początku nie było ważne co w kartach. Wynik od początku był ustalony. Od początku wiadomo było kto jest wygranym, kto przegranym. A metody… okazały się iście gangsterskie…

Na referendum jest zbyt późno? Może głupi by uwierzył. Widocznie Pani Premier ma społeczeństwo za bandę głupków, to wiele by wyjaśniało. Bo nie jest zbyt późno… Szkoły nadal stoją i funkcjonują na obecnych zasadach, nauczyciele są zatrudnieni, komplety podręczników tkwią na półkach w bibliotekach, lub po prostu są na rynku (w księgarniach i antykwariatach). Na razie wszystko, cała reforma odbywa się na papierze. Na papierze są nowe rejony, na papierze są decyzje o miejscu prowadzenia zajęć, na papierze są godziny nauczycieli, które od września mają otrzymać. Ale nawet te arkusze organizacyjne są cały czas w trakcie zmian, więc żaden problem zrobić nowe, uwzględniające dotychczasową siatkę szkół. Dopóki coś jest na papierze, można wyrzucić to do kosza. Taka prawda. A więc słowa Pani Szydło są oderwane od rzeczywistości. Są kłamstwem. Perfidnym, bezczelnym, prostackim kłamstwem.

Wydawnictwa co prawda coś tam zaczęły drukować, ale ich akurat mi nie żal. Cały czas ich przedstawiciele ubolewają, że podręczniki nie są idealne, że są „przejściowe”. No to po co się tego podejmowały? Żądza pieniądza zaćmiła im rozum? Przecież gdyby wydawnictwa solidarnie stanęły na stanowisku takim jak nauczyciele, rodzice i eksperci, gdyby dały do zrozumienia, że czasu jest zbyt mało na przygotowanie dobrego produktu, to same mogłyby zablokować to szaleństwo… Ale wolą srebrniki. Pokazały, że oświata obchodzi ich tyle, ile na niej zarobią…

Z naborem też problemów nie będzie, bo zachowując obecną strukturę organizacyjną, robimy po prostu to co zwykle. Samorządy odetchną z ulgą, bo one dobrze wiedzą, że prawdziwe kłopoty dopiero przed nimi. A i rząd miałby okazję wyjść z twarzą z niezręcznej sytuacji, z awantury która nie wiadomo jakie następstwa jeszcze wywoła… Gdyby przegrał, mógłby się z honorem wycofać, gdyby wygrał, zamknąłby usta swym oponentom.

Jednak rozsądku tutaj nie widać. W dodatku brnąc w ślepą uliczkę, traci się szanse na kompromis. Idąc w zaparte, z przeciwnika robi się wroga. Aż dojdziemy do sytuacji w której nie tylko nie będziemy potrafili ze sobą rozmawiać, ale nawet na siebie patrzeć. I trzeba będzie jakoś z tym żyć… Jak małżeństwo po rozwodzie, które nadal mieszka razem…

2 kommentarer

  1. Rafał Orlikowski

    Kwiecień 28, 2017 at 12:57 pm

    Cytując słowa pani premier: ” Ponieważ ten wniosek referendalny wpłynął zbyt późno. Reforma edukacji została wdrożona, ona jest w tej chwili przygotowywana”.
    Nie ukrywam, że te słowa zabiły mi sporego ćwieka, czy pani premier uważa społeczeństwo za debili, czy może sama jest upośledzona? Bo to zdanie ma taki sam sens jak na przykład: „Niedzielny obiad został zjedzony, w tej chwili wstawiam wodę na rosół”. Może i głupi przykład, ale i reforma mądrością się nie wyróżnia.
    Po prostu idą w zaparte, nawet jak mają wątpliwości, to się do tego nie przyznają, nawet jak wiedzą, że lepiej byłoby się z tego wycofać, to tego nie zrobią.
    Wdrożona, przygotowywana reforma ( bo już nie wiem na jakim ona jest etapie), zdaniem PiS-u miała być przyjazna dla ucznia. Widać to na przykładzie nauczania indywidualnego, w którego przypadku, według reformy, uczeń zostaje całkowicie pozbawiony możliwości takiego nauczania w budynku szkoły, mówiąc wprost, zostaje wyrzucony na margines, odbiera mu się kontakt z rówieśnikami, zamyka się go w czterech ścianach jego domu. To jest też przykład bandyckich zagrywek, perfidii i arogancji tych ludzi- podział na ten lepszy i gorszy sort, już od najmłodszych lat, wykluczanie ze społeczeństwa.
    Tak na prawdę, to po zachowaniu i wypowiedziach ludzi sam sobie wyrabiam opinię i widzę, kto tak na prawdę jest tym gorszym. Chciałoby się powiedzieć, że arogancja i duma kroczą przed upadkiem. Kto wyżej mierzy, dłużej spada i dłużej w ziemię wdeptany leży- czego serdecznie życzę z wyrazami szczerej nienawiści, tym rządzącym arogantom i hipokrytom oraz całemu ich zatwardziałemu elektoratowi.

    • Jarek Bloch

      Maj 1, 2017 at 9:38 pm

      Wypada dodać tylko, że ten upadek może mieć szerszy wymiar, ogólnospołeczny (bo ciężko będzie po tym pozamiatać). I niestety możemy z tym zostać sami, bo Europa ma inne ważne problemy…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

*