Jarosław Bloch

CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Autor: Jarek Bloch (strona 2 z 22)

Bylejakość stosowana

Wychodząc poza bieżące tematy, związane z przewracaniem do góry nogami wszystkiego co było dotychczas, podejmuję znowu temat jakości nauczania. Oczywiście nie jest to temat zupełnie oderwany od wprowadzanych zmian w oświacie. Ba, wzrostem jakości wszystko się przecież tłumaczy. Lecz brutalna prawda jest taka, że po niepotrzebnej rewolucji organizacyjnej i kadrowej trzeba będzie naprawdę zmierzyć się z problemami, które czekają od dłuższego czasu na rozwiązanie. Bo to nie jest tak, że przed reformą było wszystko cacy. Problemy narastały, zresztą… z tego powodu powstał ten blog.
Czytaj więcej

Temat tabu, czyli agresja w szkole

Pobicie gimnazjalistki z Gdańska odbiło się szerokim echem w mediach. Szkoda, że dopiero teraz, chociaż lepiej późno niż wcale. Z brutalizacją szkolnego życia szkoły sobie nie radzą, wie to każdy nauczyciel pracujący na trudnym terenie. Ale to tabu. Problem nie pojawił się nagle. Narastał stopniowo wraz z upodabnianiem się polskiego społeczeństwa do społeczeństw zachodnich. Nauczyciele alarmowali, dyrektorzy rozmywali problemy, kuratoria podejmowały działania pozorowane, politycy chowali głowy w piasek, rodzice zwalali winę na szkołę. Tak było przez lata. Potem do rąk dzieciaków trafiły cyfrowe gadżety, a w sklepach i w necie zaczęto sprzedawać dopalacze. Wszystko to nie mieściło się w żadnych dotychczasowych procedurach. Życie dzieciaków przeniosło się do sieci, a świat dorosłych pozostał w realu. Straciliśmy panowanie nad młodym pokoleniem. Jednak najgorsze jest to, że od dwóch lat dyskusja dotyczy jedynie tego czy będzie gimnazjum, czy 8-letnia podstawówka. Jedni gloryfikują podstawówki, inni gimnazja, tak jakby samo utrzymanie danej struktury organizacyjnej miało rozwiązać problemy wychowawcze. Błąd. Problemy wychowawcze gimnazjów naturalnie przejdą teraz do podstawówek. Agresję nadal zamiatać będziemy pod dywan.
Czytaj więcej

Reforma dobrze zaplanowana…

Wiele spraw na tym świecie ma drugie dno. Jedno się mówi, a drugie robi. Nie jest to żadna nowość. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że w obecnej awanturze o polską oświatę nie chodzi o dobro uczniów i jakość oświaty, ale o coś zupełnie innego. Gdy nie wiadomo o co chodzi, to przeważnie chodzi o pieniądze. A ponieważ ta reforma zalicza się do tzw „dobrej zmiany”, to chodzi też o politykę… Bo z politycznego punktu widzenia szkoła, która uczy jedynie faktów, to szkoła ze wszech miar kłopotliwa.
Czytaj więcej

Brudna gra

Karty zostały rzucone na stół. Ktoś powiedział „sprawdzam”. Jednak przeciwnik zamiast odważnie poddać się weryfikacji (a może by nawet wygrał?), wywraca stół do góry nogami. Karty rozsypują się na podłogę, bo przecież od początku nie było ważne co w kartach. Wynik od początku był ustalony. Od początku wiadomo było kto jest wygranym, kto przegranym. A metody… okazały się iście gangsterskie…
Czytaj więcej

Gen autodestrukcji

Póki co żyjemy w kraju demokratycznym. Od 1989 roku możemy swobodnie wyrażać swoje opinie. Mamy prawo demonstrować swe niezadowolenie w manifestacjach, strajkach, aby demokratycznie wybrana władza wiedziała, że istnieją inaczej myślący, których jest często dosyć sporo. Powinniśmy to robić, żeby uświadamiać politykom, że będą kolejne wybory i szczególnie niepopularne decyzje będzie można cofnąć, więc może nie warto ich wprowadzać. Ceńmy sobie te prawa, bo nie muszą one trwać wiecznie.
Czytaj więcej

Starsze wpisy Nowsze wpisy