Ostatnio o szkole mówi się głównie w kontekście nauczycieli, ich pensji, planowanych protestów. Czasem w doniesieniach medialnych przebija się jakiś inny problem, ale szybko zostaje przyćmiony kolejną wypowiedzą pani minister, lub spadającym z mównicy orzełkiem… W chaosie powstałym w ciągu ostatnich dwóch lat, zaczynają się gubić prawdziwe cele i problemy z którymi musimy się zmierzyć. Świat się zmienia, a my? Zamiast reagować, staramy się przetrwać. Zamiast poświęcić naszą całą uwagę na twórcze rozwiązywanie problemów, energię marnujemy na walkę by utrzymać się na powierzchni. Tylko uczniów żal… I strach pomyśleć co przyniesie przyszłość…
Czytaj więcej