Kiedyś zadałem młodzieży pytanie na lekcji „Jakimi gadżetami będą bawić się na lekcji wasze dzieci?” – widząc smartfony dosłownie wszędzie. Nie odpowiedzieli, gdyż na pewno posiadanie dzieci było dla nich równie abstrakcyjne jak wycinanie lasów w Amazonii. Jeden nawet zapytał „Po co mamy się tej geografii uczyć? Przecież wszystko jest w sieci”. Nie zauważył tylko, że sieć daje mu gotowe rozwiązania, stępia dociekliwość, nie uczy cierpliwości, nie pokazuje żmudnej drogi do celu, a jedynie rezultat czyjejś pracy (nie zawsze dobry). Oczywiście ktoś może mi tu zarzucić kłamstwo, mówiąc, że w sieci można jednak wszystko… Tak… tylko dlaczego 99% ludzi klepie codziennie ten sam zestaw ulubionych stron? Dla własnego rozwoju?

Czytaj więcej