Jarosław Bloch

CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Tag: jakość kształcenia

Patoedukacja

Wiele dziedzin życia określamy dziś z przedrostkiem „pato”. To znak, że coś się degeneruje, nie jest takie jakie powinno być. Edukacja (nie tylko w Polsce) także podlega temu procesowi. Najbardziej namacalnym efektem tego procesu jest nieumiejętność oddzielenia prawdy od kłamstwa i ogólna pogarda dla nauki, co przejawia się zrównywaniem niesprawdzonej informacji z internetu z informacją naukową i ogólnym ogłupieniem społeczeństwa (np w sprawie szczepień). Kto zawalił? Nie wskażę jednej osoby. Winne są władze oświatowe, szkoły, nauczyciele, młodzież, ich rodzice, a nawet reformatorzy oświaty. Ryzykowna teza? Raczej nie, bardzo prosto można ją udowodnić. Patologię rzadko tworzy jedna osoba.

Czytaj więcej

Zdalna ściema

Jeszcze niecałe dwa miesiące i będziemy obchodzić pierwszą rocznicę największej edukacyjnej ściemy w historii RP. Prawdziwe (nie cukierkowe, przedstawiane przez polityków, lub teoretyków) oblicze tej „nauki” jest koszmarne. Zapewnienia ministerstwa, że wszystko jest pod kontrolą jest malowaniem trawy na zielono. Tymczasem po cichu zachodzą negatywne procesy, które będą się za nami wlec przez lata. Tym bardziej że nic na razie nie wskazuje aby nauka zdalna miała się skończyć, bo tempo szczepień nauczycieli jest tak powolne, że prędzej należy spodziewać się kolejnego zawieszenia zajęć dla klas 1-3 niż powrotu do szkół reszty. W dodatku ten rok może przejść do historii szkolnictwa wyższego, jako ten w którym studenci przez cały rok akademicki nie zobaczą na oczy uczelni. Jaki kraj – takie nauczanie. A kraj? Wiemy, już Sienkiewicz to zdradził, a potem było tylko gorzej…

Czytaj więcej

Studia – kurs przed egzaminem państwowym

Pan Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego wyszedł ostatnio z pomysłem, aby młodzi nauczyciele po stażu zdawali egzamin państwowy. Większe wymagania z pewnością utrudniłyby dostęp do zawodu i podniosły młodym ludziom poprzeczkę. Jako że zawsze byłem za zwiększaniem jakości edukacji, pomysł ten początkowo uznałem za ciekawy. Chciałbym tu jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych spraw, bo zwiększenie wymagań nie zawsze automatycznie przekłada się na wyższą jakość. Może skończyć się tak, że większe wymagania zamiast jakości, zwiększą tylko biurokrację… Obawiam się też, że jest to wybieg do przodu, bo zamiast reformować uczelnie, załatwiamy sprawę dodatkowym egzaminem. A uczelnie sprowadzamy do rangi kursów przygotowawczych do egzaminu państwowego.
Czytaj więcej