Panuje przekonanie, że szkoła powinna być apolityczna, ale to mit. Szkoła była wielokrotnie wykorzystywana w celach politycznych, a „apolityczni” nauczyciele realizowali prawdziwą politykę władzy, przykłady z historii można mnożyć. Oczywiście szkoła nie powinna być miejscem brutalnej agitacji partyjnej, ale nauczyciele nie powinni też milczeć w sprawach polityki. Dlaczego? To proste. Wiedza i niewiedza, prawda i kłamstwo – mają swoje partie i niektórzy to wykorzystują. Tymczasem milcząca większość pedagogów spuszcza skromnie głowy, odżegnując się od polityki. A potem narzeka na rzeczywistość, na złe decyzje… Jakby zapomnieli, że polityka ma wpływ na wszystko. Także na „apolityczną” szkołę…