Powrócił pomysł wprowadzenia do szkół drugiego wychowawcy. Kiedyś już o tym mówiono, ale przeszło bez echa, prawdopodobnie z uwagi na dodatkowe koszty. To dobrze, że powraca się do tego tematu, bo praca wychowawcy to dziś bardziej administrowanie aniżeli wychowywanie, a lekcja wychowawcza jest zbyt krótka nawet na załatwienie wszystkich bieżących spraw. Problemów dużo, czasu na ich rozwiązywanie mało. A gdy nie rozwiąże się ich na bieżąco, w kolejnym tygodniu przyjdą nowe i będą się nawarstwiały.
Czytaj więcej