Mam w pracy półkę z podręcznikami z Geografii i EDB (dawnego PO), a właściwie dwie półki, bo przez wiele lat pracy nazbierało się tego dosyć sporo. Pierwsze pamiętają jeszcze czteroletnie liceum, kolejne – reformę Handkego. Podręczniki te są już nieaktualne, ale świetnie obrazują bezsens zmian, które zachodziły przez ten czas w oświacie. Obok nich stoją te aktualne, z reformy Hallowej, na których jeszcze dobrze nie wyschła farba drukarska, ale wiem już, że i te się zdezaktualizują, i zostaną zastąpione przez podręczniki epoki Zalewskiej.
Czytaj więcej