Póki co żyjemy w kraju demokratycznym. Od 1989 roku możemy swobodnie wyrażać swoje opinie. Mamy prawo demonstrować swe niezadowolenie w manifestacjach, strajkach, aby demokratycznie wybrana władza wiedziała, że istnieją inaczej myślący, których jest często dosyć sporo. Powinniśmy to robić, żeby uświadamiać politykom, że będą kolejne wybory i szczególnie niepopularne decyzje będzie można cofnąć, więc może nie warto ich wprowadzać. Ceńmy sobie te prawa, bo nie muszą one trwać wiecznie.
Czytaj więcej