Jarosław Bloch

CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Strona 21 z 24

Czy na wycieczce musiała zginąć uczennica? Czyli rzecz o zdrowym rozsądku

Zginęła gimnazjalistka ze Świekatowa. To tragedia dla rodziny, szkoły, opiekunów. Niestety widać, ze zapomniano o poprzednim wypadku w którym lawina pod Rysami zabrała życie kilkorgu licealistom, powstał nawet o tym film, ku przestrodze. Powinien być on obowiązkowo emitowany na zajęciach pedagogiki na studiach (no ale uczelnie wolą wciskać nie zawsze potrzebną teorię) i na radach pedagogicznych, bo przecież emisja takiego filmu otworzyła by wielu ludziom oczy na problem odpowiedzialności i rozsądku w pracy z młodzieżą. Gdy czytam doniesienia o tym wypadku, to łapię się za głowę i jestem zszokowany, że pozwolono na taki wyjazd. Bo abstrahując od śledztwa i jego wyników, widać już, że prawdopodobnie winnych jest wielu.

Czytaj więcej

Na wybory!

Przed nami maraton wyborczy. W tym roku idziemy do urn dwa razy, w przyszłym także. Ale czy na pewno idziemy? Frekwencja w wyborach, jak w szkołach, coraz niższa. Wśród ludzi panuje przekonanie, że i tak nic nie zmienią, że nie ma na kogo głosować. Mityczni ONI sprzysięgli się by doprowadzić kraj do ruiny. Mówią: cóż my możemy, nic nieznaczące pionki? Ludzie nie garną się by iść do polityki, by to zmienić, ograniczając się jedynie do narzekania. Niestety taka postawa w społeczeństwie jest dość powszechna. I nie tylko w grupach wiekowych zmęczonych już wieloletnim oglądaniem przepychanek na górze, ale także wśród młodych.

Czytaj więcej

Jeszcze o podręczniku do klasy 1

Oj… zaczyna się wojenka z wydawnictwami. A nie mówiłem, że tak łatwo nie popuszczą, w końcu to kawał dość drogiego tortu, czyli pewne 300 zł od każdego „łebka” idącego do 1 klasy. Zaczyna się przepychanka w świetle kamer. Plagiat czy wykorzystanie własnego pomysłu sprzed lat? Nie było by z tym problemu, gdyby premier się z tym pomysłem tak niespodziewanie nie wyrwał. A tak, powiedział, że na pierwszego września ma być gotowe i basta. Z premierem się widać nie dyskutuje, nawet jak mówi głupoty. Jak za komuny, malowanie trawnika, bo ma być ładnie.

Czytaj więcej

Dziecko na zielonej szkole

Pojechało moje dziecko na „zieloną szkołę”, czyli dwutygodniowy wyjazd na którym nauka połączona ma być z zaczerpnięciem świeżego powietrza. Fajnie. Dwa tygodnie nad morzem na pewno dobrze zrobią dziecku dla zdrowia. Dla rodziców to oczywiście stres. Jak sobie tam dziecko da radę? Tym bardziej, że pogoda nie rozpieszcza, typowa polska wiosna: słońce, deszcz, ciepło, zimno. Czy wystarczy ubrań? Czy nie będzie chodził w mokrych butach? Czy ubierze się odpowiednio do pogody? Czy nie pogubi rzeczy przy wyjściu na basen, lub nad morze? Czy zje cały obiad? Takich pytań jest oczywiście więcej. Jednak cała nadzieję, my i inni rodzice zapewne także, pokładają w Pani. Pani przypilnuje, pomoże, przypomni, pokaże itd.

Czytaj więcej

Hera, koka, hasz, LSD, od dziś rodzicom i pedagogom się śni…

Pamiętacie państwo z pewnością kultową scenę z polskiej komedii „Wiosna panie sierżancie”, gdy tytułowy sierżant Lichniak kazał staremu bimbrownikowi Wyderce, przeprowadzić pogadankę dla ludzi z miasteczka (można ją znaleźć pod hasłem „Alkohol to zguba ludzkości” na YouTube), która to jak wiemy skończyła się… podaniem przez Wyderkę przepisu na bimber. Przypomniałem sobie tę scenę po obejrzeniu w internecie występu Karoliny Czarneckiej, która wykonała piosenkę (cover) pod tytułem „Hera, koka, hasz, LSD”. Podobnie jak w przypadku dobrych intencji sierżanta Lichniaka, z pewnością tutaj także były dobre intencje. Niestety… wyszło jak z Wyderką.

Czytaj więcej

Egzamin gimnazjalny i matura. Czy powinniśmy w to jeszcze ładować pieniądze?

Za nami egzamin gimnazjalny, przed nami matura. Egzaminy potwornie drogie i skomplikowane (pod względem organizacyjnym i technicznym). Z drugiej strony, krytykowane przez coraz większą rzeszę pedagogów i naukowców. A może nastąpił w końcu czas na refleksję? Może warto uderzyć się w pierś i powiedzieć: dosyć! Przyznać, że efekty tej drogiej imprezy są niewspółmiernie niskie do ponoszonych kosztów? A przecież wciąż narzekamy, że na edukację brakuje pieniędzy.

Czytaj więcej

Dzienniki elektroniczne. Wymóg czasów?

Czy dzienniki elektroniczne to udogodnienie, czy niepotrzebny gadżet? Przeczytałem dzisiaj, w relacji z targów edukacyjnych „Nowoczesna szkoła”, wypowiedzi przedstawicieli Śląskiego Kuratorium na ten temat. Kuratorium jest za, chociaż przyznam szczerze, nie dostrzegłem dotąd pędu kuratorów, do promocji tego typu rozwiązań. A szkoda. Osobiście jestem zwolennikiem dziennika elektronicznego i mam nadzieję, że stanie się on jak najszybciej standardem w naszych szkołach. Rodzice i nauczyciele dostają do rąk fajne narzędzie, które może usprawnić ich kontakty, pracę i aktywizować do działania. Skoro internet usprawnia kontakt z bankami, urzędami, znajomymi, to dlaczego ma nie usprawnić kontaktu ze szkołą?

Czytaj więcej

« Starsze posty Nowsze posty »

© 2026 Jarosław Bloch

Theme by Anders Noren — Up ↑