CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Tag: młodzi nauczyciele

Ministra do wymiany

Ministra Nowacka ma w sondażach najniższe oceny. To niewątpliwe „osiągnięcie”, ponieważ naprawdę trzeba się postarać, aby przebić słabą pracę ministry środowiska… Ten wpis nie jest jednak z tym związany z tym sondażem, a z wywiadem, który miałem okazję przed chwilą słyszeć w TV Polsat, gdzie widz dostał jedynie potwierdzenie, że sondaż nie kłamał. Dawno nie słyszałem większego pustosłowia…

Czytaj więcej

Dużo zmian, mało efektów

Jeśli ktoś nie ma pieniędzy na podstawowe potrzeby, a przynajmniej tak twierdzi, to nie chodzi po sklepach by kupować kolejne rzeczy. Ta zasada dotyczy każdego rodzaju działalności, stosują ją firmy i prywatne gospodarstwa. MEN żyje w innej rzeczywistości. Podstawowe problemy oświaty nadal czekają na rozwiązanie (rzekomo nie ma na ich rozwiązanie pieniędzy), a wymyśla się coraz to nowe rzeczy, które wymagają finansowania…

Czytaj więcej

Nauczyciele – zombie

Szkoły przepełnione są sfrustrowanymi i przemęczonymi nauczycielami. Ilość problemów, z którymi styka się wychowawca jest co najmniej dwa razy większa niż kiedyś, a ilość godzin, które trzeba poprowadzić aby zarobić, jeszcze kilka lat temu uznana byłaby za nadający się do leczenia pracoholizm. Zaś ilość osób, które nie pracują ponad swoje siły w każdej szkole zmniejsza z roku na rok. Wzrasta za to ilość osób pracujących w więcej niż jednej placówce, co utrudnia funkcjonowanie szkołom. Wszystko wymienione powyżej wpływa na obniżenie jakości pracy z uczniem. Dokąd nas to szaleństwo zaprowadzi, jeśli nie będzie szybkich zmian?

Czytaj więcej

Ruch kadrowy

Wzmożony ruch kadrowy w sierpniu jest najlepszym dowodem na to, że dramatycznie brakuje nauczycieli. Oczywiście minister edukacji mówi, że to naturalne, gdy w sierpniu szkoły szukają nauczycieli. Takimi wypowiedziami stara się sprawić, by to co nienormalne, wyglądało normalnie. Zwykle w sierpniu szkoły zajmowały się różnymi czynnościami np. egzaminami poprawkowymi, przygotowaniem do inauguracji roku szkolnego, myciem okien i remontami, ale nie szukaniem nauczycieli… Ale to wiem ja i inni nauczyciele pracujący w szkole od 20 lat, społeczeństwo wierzy w bajki ministra, bo tak wygodniej.

Czytaj więcej

Niedobór… czasu i czas na zarabianie

Coraz więcej dyrektorów szkół narzeka na pracowników, na których nie można w 100% liczyć. Nie dlatego, że są źle wykwalifikowani, lecz z powodu dużej ilości godzin ponadwymiarowych i liczby szkół, w których pracują. Pensje nauczycieli dyplomowanych, a więc tych z najdłuższym stażem i doświadczeniem, zbliżają się powoli do pensji minimalnej. Aby przeżyć trzeba albo zrezygnować z pracy, albo łapać dodatkowe godziny. Ze szkodą dla szkół, uczniów, rodziny, a także własnego zdrowia.

Czytaj więcej

Multi specjaliści

Kilka ostatnich „reform” sprawiło, że szkoły wypełniły się nauczycielami multi specjalistami. Najpierw robili dodatkowe kwalifikacje, aby mieć godziny do etatu, ale po ostatnich kilku falach odejść i w sytuacji permanentnego braku nauczycieli, coraz częściej uczą kilku przedmiotów, bo taka jest konieczność. Taki nauczyciel od kilku przedmiotów jest może wygodny na papierze, ale każda dodatkowa specjalność, to dalsze rozdrabnianie swojej uwagi, mniej czasu poświęconego na swój flagowy przedmiot, oraz gorsza jakość edukacji dla samych dzieci. Jak to się mówi: jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Ile przedmiotów może uczyć nauczyciel, by jego praca była pracą, a nie karykaturą uczenia?

Czytaj więcej

Upupieni

Misji do gara nie włożysz, dlatego w nauczycielstwie powstała luka pokoleniowa, której prędko się nie zlikwiduje. Tym bardziej, że sytuacja z roku na rok jest coraz gorsza. Coraz częściej w gabinetach dyrektorskich rodzi się pytanie: Czy od września będzie miał kto uczyć? Nikt z rządzących nie chce przyznać publicznie, że wiele szkół już teraz funkcjonuje dzięki emerytom, albo dzięki tym, którzy swoje przejście na emeryturę odroczyli. Młodzi czasem zaglądają, obserwują. Ale po zestawieniu ilości pracy z otrzymanym zarobkiem rezygnują, nawet w trakcie roku szkolnego.

Czytaj więcej

Nie matura a chęć szczera…

Po wojnie mówiono: nie matura, a chęć szczera zrobi z ciebie oficera (inżyniera etc). Tak wykuwały się kadry w wojsku i w innych dziedzinach życia, gdzie z powodu braku ludzi, droga do szarż i dyplomów wiodła na skróty. Tyle że wtedy byliśmy po długiej, wykańczającej wojnie światowej, można to było uzasadnić. Dziś również wszędzie są braki kadrowe, także w szkołach, tyle że żadnej wojny ostatnio nie było. Niemniej efekt końcowy, czyli coraz mniejsza ilość chętnych do pracy w szkołach, powoli staje się faktem. Piszę to w kontekście podwyżek, które dostali politycy, a których w zawodzie nauczyciela nadal nie widać. Politycy po raz kolejny pokazali na co są pieniądze, a na co ich nie ma. A bez godnych pensji nie przyciągniemy do zawodu NAJLEPSZYCH młodych adeptów zawodu. A chyba o to chodzi…

Czytaj więcej

Zachęty niezachęcające

W czasie gdy średnia wieku nauczycieli sięga już 45 lat i wzrasta, a młodzi ludzie omijają ten zawód szerokim łukiem, ministerstwo ogłasza nową strategię dotyczącą statusu zawodowego nauczyciela. Słusznie, bo trzeba szukać lepszych rozwiązań, lecz przedstawione propozycje, jeśli wejdą w życie, jedynie pogłębią problem i raczej na pewno nie zachęcą młodych do zawodu.

Czytaj więcej

Młodzi się nie zbuntują

Do niedawna myślałem, że nadzieja polskiej oświaty tkwi w młodych nauczycielach. Wychowanych w epoce cyfrowej, otwartych na świat, bez kompleksów patrzących na zachód, znających języki, śmiało wyrażających swe poglądy i żądania, rozumiejących dzisiejszą młodzież bardziej niż nauczyciele z poprzedniego, mojego pokolenia. Myliłem się. Zawsze wtłaczałem ich w swój schemat myślenia… I przyznaję, to był błąd. Kilkanaście potyczek słownych na forach internetowym uświadomiło mi, że oni są zupełnie inni niż ja, mają inne priorytety. To dobrze dla nich, bo nie pozwolą sobą pomiatać jak wielu nauczycieli w średnim i starszym wieku. Źle dla oświaty, bo kto będzie za nią umierał?
Czytaj więcej

© 2026 Jarosław Bloch

Theme by Anders Noren — Up ↑