CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Tag: strajk nauczycieli

Politycznie niepopularni…

Nauczyciele są najbardziej lekceważoną politycznie grupą zawodową. Nieważne, czy rządzi lewica, liberałowie czy prawica. Ostatnie 20 lat pokazuje, że oświatowe postulaty nie przebijają się i nie są popularne. Oświata to kłopot dla każdego, bo kosztuje sporo, a zwrot w postaci głosów wyborczych nie nastąpi w ciągu najbliższej kadencji. Przedwyborcze obietnice są notorycznie niedotrzymywane, a że szkoła trwa pomimo mizerii finansowej, to znaczy, że tak można i nic nie trzeba zmieniać. Stąd tyle tu działań pozorowanych, „bezkosztowych” i na wiwat…

Czytaj więcej

Impas

Zawieszony protest staje się coraz bardziej kłopotliwy. Ludzie pytają „Co dalej?”. Związki zawodowe przepytują nauczycieli w ankiecie odnośnie dalszych form protestu, a ci na związki patrzą nieufnie, zarzucając im brak pomysłu na kwietniowy strajk. Ale pomimo krytyki, jakoś nie powstała żadna alternatywa dla istniejących organizacji związkowych. Wszyscy za to wpadli w szał pracy, jak frajerzy robiąc jak zwykle więcej niż się należy, ale przecież od tej pracy zależy wizerunek szkoły, czyli de facto ilość godzin i pieniędzy, które można zarobić, więc co się dziwić. Oczekiwania i rzeczywistość rozeszły się jak jeszcze nigdy dotąd. I chyba nikt nie ma pomysłu jak z tej sytuacji wybrnąć…
Czytaj więcej

Zawieszeni

Decyzja została podjęta, nie zadowoli wszystkich, ale lepsza taka decyzja niż żadna. Strajk trwa, nie zakończył się, jednak czy nauczyciele do niego powrócą? Mówi się o zawieszeniu do września. Jedni krzyczą: „Zdrada!”, inni mówią „Rozsądna decyzja”. Jedni deklarują powrót do strajku w przyszłym roku szkolnym, inni mówią, że to koniec. Co będzie? Czas pokaże.
Czytaj więcej

Stół z powyłamywanymi nogami

Zbliżają się igrzyska. Miejsce jest ku temu odpowiednie. Oświatowy okrągły stół, jak przystało na igrzyska odbędzie się na stadionie. Myślę, że nie zabraknie tam lwów i chrześcijan. W rolę chrześcijan wcieli się nauczycieli, do roli lwów chętnych będzie wielu. Osobiście się nie wybieram, bo nie sądzę, aby ten okrągły stół był w stanie cokolwiek ustalić. Niby dlaczego tak miałoby być? Na jakiej podstawie będą wybierani uczestnicy? Jaką pyskówką się to zakończy? Jak mocno zmieszani z błotem będą nauczyciele? Bo przecież ten stół to przede wszystkim okazja by lud mógł dokopać belfrom i ich legendarnym przywilejom…
Czytaj więcej

Perfidna strategia

Minął tydzień strajku nauczycieli. Skala protestu jest ogromna, tym bardziej więc dziwi fakt, że nie trwają żadne prawdziwe negocjacje w celu rozwiązania tego problemu. Rząd robi wrażenie, że coś robi, ale nie robi nic. Pani Szydło przypomina papugę, bezrozumnie powtarzającą wyuczoną kwestię. Brak zgody na zewnętrznego negocjatora pokazuje prawdę – niechęć do kompromisu. Zachowanie władz oświatowej Solidarności przypomina historię z koniem trojańskim. A nauczyciele liczą pieniądze i zastanawiają się na ile dni strajku jeszcze ich stać…
Czytaj więcej

Kabaret

Sądziłem, że nic mnie już nie zaskoczy, jednak nie doceniłem naszej władzy. Krowy i świnie zdominowały końcówkę weekendu, powodując wysyp memów w internecie. Nauczycielu, kupuj krowy! – krzyczał internet, jednak belfrom nie było do śmiechu. Na tak przygotowany grunt do rozmów ostatniej szansy, w niedzielę o 19 zjawiła się wicepremier Szydło, by poinformować, że… żadnej nowej oferty dla nauczycieli nie ma… Coraz częściej mam wrażenie że mój kraj to szpital psychiatryczny, zarządzany przez pacjentów.
Czytaj więcej

Mała wojna

Zbliża się strajk nauczycieli. Przeciwko pedagogom wytoczono najcięższe działa. Oprócz internetowego hejtu, ataków dyspozycyjnych organizacji i akcji dezinformacyjnej w TVP, zaczęto uderzać w sumienie nauczycieli, co rusz podkreślając, że go nie mają. Skonfrontowano biedne dzieci bez opieki i biednych rodziców nie mających jak zapewnić opieki swym pociechom, z bezdusznymi i nieodpowiedzialnymi nauczycielami. Zastrasza się dyrektorów, szczególnie tam gdzie funkcjonują dyspozycyjne wobec władzy samorządy. Niezależnie od tego prowadzone są niby negocjacje, które mam wrażenie są tylko po to, aby się odbyły.
Czytaj więcej

Rzeczywistość alternatywna pióra pani Z.

Nigdy nie kryłem, że jestem sympatykiem literatury SF. Nieobce są mi różne, nawet najbardziej nieprawdopodobne wizje przyszłości. Jednak gdy przeczytałem ostatnio wywiad na Onecie z minister edukacji Panią Zalewską, to przecierałem oczy ze zdumienia. Miałem wrażenie, że pani minister żyje w innej, alternatywnej i znacznie piękniejszej rzeczywistości. Może w tamtej rzeczywistości panuje porządek, oświata jest dobrze zorganizowana, problemy w niej zostały zażegnane, nauczyciele są zadowoleni, rodzice nie mają obaw, a wszyscy z optymizmem patrzą w nadchodzący rok szkolny. Tyle, że nie jest to nasza rzeczywistość… Dlatego przerażające jest, iż pani minister naprawdę wierzy, że w takowej rzeczywistości żyje. Napisała alternatywny scenariusz wydarzeń, który stał się dla niej rzeczywistością równoległą. I przeniosła się tam jak widać. Jak tego dokonała? Nie wiem, ale za ten wyczyn należy jej się nagroda HUGO (taki Nobel dla pisarzy SF). I mam do niej prośbę, niech zdradzi mi jak to uczynić, bo sam chciałbym żyć w tak pięknej rzeczywistości, jaką ona opisuje, bo cała oświata została w rzeczywistości poprzedniej, pełnej znaków zapytania i obaw na przyszłość…
Czytaj więcej

Hejterzy: Janusz i Grażyna

Polacy są ekspertami, od wszystkiego. Kiedyś podpowiadali Małyszowi jak ma skakać, potem ustalali skład Nawałce, a teraz stali się ekspertami od oświaty. W Internecie, na gotowych do strajku nauczycieli, wylała się cysterna fekaliów – niesamowity hejt. W Polsce funkcjonuje powiedzenie, że Polak jest tym szczęśliwszy im jego sąsiad jest bardziej nieszczęśliwy. Być może niepełny obraz pracy nauczyciela widziany z okien sąsiada, wpłynął na tę sieciową falę nienawiści. Bo przecież jak to może być, że będzie zarabiał więcej, skoro widzę, że wraca przede mną z roboty? Ilu w Polsce przybędzie nieszczęśliwców, gdy nauczyciele dostaną podwyżki?
Czytaj więcej

Miałkie charaktery?

Spoglądając na protest lekarzy rezydentów trudno oprzeć się wrażeniu, że lekarze i nauczyciele to ludzie z innej gliny ulepieni. Niby wiele nas łączy, ale nasze protesty są jakby z innych bajek. Zdecydowanie, odwaga, zdolność do podejmowania trudnych decyzji, akceptacja ryzyka, to chyba nie są mocne strony pracowników oświaty. Dlaczego jesteśmy tak miałcy? Dlaczego można nas urabiać jak plastelinę? Dlaczego nikt się poważnie z nami nie liczy? Może należy w nasze słodkie samozadowolenie wlać łyżkę dziegciu i poddać nasze zachowania konstruktywnej krytyce?
Czytaj więcej

© 2026 Jarosław Bloch

Theme by Anders Noren — Up ↑