Panuje przekonanie, że szkoła powinna być apolityczna, ale to mit. Szkoła była wielokrotnie wykorzystywana w celach politycznych, a „apolityczni” nauczyciele realizowali prawdziwą politykę władzy, przykłady z historii można mnożyć. Oczywiście szkoła nie powinna być miejscem brutalnej agitacji partyjnej, ale nauczyciele nie powinni też milczeć w sprawach polityki. Dlaczego? To proste. Wiedza i niewiedza, prawda i kłamstwo – mają swoje partie i niektórzy to wykorzystują. Tymczasem milcząca większość pedagogów spuszcza skromnie głowy, odżegnując się od polityki. A potem narzeka na rzeczywistość, na złe decyzje… Jakby zapomnieli, że polityka ma wpływ na wszystko. Także na „apolityczną” szkołę…
Tag: apolityczna szkoła
Wiele spraw na tym świecie ma drugie dno. Jedno się mówi, a drugie robi. Nie jest to żadna nowość. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że w obecnej awanturze o polską oświatę nie chodzi o dobro uczniów i jakość oświaty, ale o coś zupełnie innego. Gdy nie wiadomo o co chodzi, to przeważnie chodzi o pieniądze. A ponieważ ta reforma zalicza się do tzw „dobrej zmiany”, to chodzi też o politykę… Bo z politycznego punktu widzenia szkoła, która uczy jedynie faktów, to szkoła ze wszech miar kłopotliwa.
Czytaj więcej








