Pamiętam gdy fotel ministra edukacji obejmował Roman Giertych. Środowisko nauczycielskie chwytało się za głowę. „Jak to? Narodowiec ministrem oświaty?” – pytano. Wtedy jeden z moich kolegów powiedział mi: „Jeszcze kiedyś zatęsknisz za Giertychem”. Zaśmiałem się, bo nie dopuszczałem takiej opcji, ale jednak po latach przyznałem mu rację, bo potem było coraz gorzej. Wśród nauczycieli krąży żart, że budynek w Alei Szucha, gdzie mieści się Ministerstwo Edukacji, działa dziwnie na ludzi. Podobno po wejściu tam rozsądni ludzie tracą głowę i podejmują głupie decyzje. Polska szkoła od lat nie ma szczęścia do ministrów edukacji. Jak będzie tym razem? Przypomnijmy sobie poczet lokatorów z Alei Szucha.
Tag: minister oświaty
Wrzesień, dużo pracy i nie ma czasu pisać. Brakuje kadry i trzeba robić za dwóch. Dosłownie. Czasem jednak wypada zabrać głos, szczególnie gdy ministrem zostaje gość, którego wypowiedzi pasują bardziej do ustawki kibolskiej, aniżeli do połączonego ministerstwa edukacji i nauki. Ale jaka władza – tacy ministrowie, jakie standardy – taki poziom. Nieistotne. Po demolce Zalewskiej wiele już nie zdziała. Strukturę łatwiej zniszczyć niż ludzi.








