Na początku tego tygodnia na stronach MEN ukazała się zachęta do prekonsultacji w sprawie podstaw programowych. Władze MEN po raz kolejny powtarzają błąd, przed którym ostrzegało ich całe środowisko oświatowe. Byle tylko zmiany wprowadzić od września… Po co tak szybko? Nikt nie kwestionuje konieczności zmian w podstawach programowych, czy też w zadaniach domowych. Ale jeśli zrobi się te zmiany na ” łapu-capu” , to efekt będzie odwrotny od zamierzonego, a dobre pomysły spłoną w ogniu krytyki przez ich złe przygotowanie i zbyt szybkie wprowadzanie. Po raz kolejny też ministerstwo występuje w roli wszechwiedzącego. Klątwa Szucha działa, niewiele się zmienia…
Tag: podstawa programowa
Światło dzienne ujrzały nowe-stare siatki godzin. Szału ni ma. Szkoły XXI wieku jakoś w nich dostrzec się nie da. Wielokrotnie na tym blogu zwracałem uwagę, że politycy zajmują się głównie tym, co przynosi największy medialny efekt i w tych siatkach jest tego potwierdzenie. Czy trzeba wywracać wszystko do góry nogami, by zaproponować kosmetyczną zmianę ilości godzin w siatkach? Chyba nie. Przy okazji obniżono rangę niektórych, ważnych przedmiotów. Założę się, że w nowym systemie także będzie problem z realizacją podstaw programowych (oczywiście jeśli reforma dojdzie do skutku, bo wierzy w nią już chyba tylko najbliższe otoczenie Zalewskiej). Bo nie siatka i gimnazjum są problemem, tylko to, dlaczego czasami nie da się zrealizować podstawy w siatce.
Czytaj więcej








