W edukacji efekty reform są zwykle mocno odroczone w czasie, dlatego mało kto wiąże ich skutki z pomysłodawcami zmian. Przeważnie odpowiedzialność za złe pomysły rozmywa się i zaciera w ludzkich umysłach. Czasem nie ma kogo krytykować, bo część twórców „reform” jest na aucie życia społecznego, albo już nie żyje. Jednak w tym roku mieliśmy w wakacje małe trzęsienie ziemi, wywołane nieodpowiedzialnymi decyzjami (zmianami decyzji), podjętymi kilka lat temu Chodzi oczywiście o kolejną kumulację roczników, która spowodowała wiele małych dramatów. Bo jak nazwać sytuację w której młodzież z bardzo dobrymi wynikami egzaminów ląduje w szkołach do których nie chce iść, a do tych lepszych nie dostaje się tylko dlatego, że akurat w tym roku jest zbyt dużo chętnych?
Tag: sześciolatki w szkole
Tytuł dzisiejszego wpisu brzmi jak tytuł filmu. Zaiste, bo „Króliki doświadczalne 4”, to tytuł horroru, chociaż dzieje się on nie na planie, a na jawie. To horror dla uczniów i ich rodziców, którzy od września 2017 przystąpią do poukładanej na nowo nauki. Dlaczego akurat „Króliki doświadczalne 4”? Proste, w końcu to już czwarta reforma, która dopracowywana będzie w trakcie, na żywej tkance. Ile tym razem mamy roczników do poświęcenia zanim reforma „się dotrze”? Dwa, trzy, a może cztery? Tak, jestem zdenerwowany, w końcu po raz pierwszy jestem w sytuacji, gdy królikiem doświadczalnym będą moje dzieci.
Czytaj więcej
Jeszcze parę słów o sześciolatkach. Już widać, po lekturze doniesień z różnych stron Polski, jak wyłania się obraz chaosu i prowizorki. Samorządy zapowiadają, że dla trzylatków miejsca zbyt wiele nie będzie, a w szkołach ograniczy się zatrudnienie. Gdzieniegdzie kuszą rodziców, by jednak sześciolatki do szkół posłać. A przecież wprowadzając (odkręcając) reformę takie rzeczy należało wcześniej przewidzieć, przeliczyć, wykonać symulacje, przygotować się na różne scenariusze, lub… rozłożyć reformę w czasie (podobnie jak jej wprowadzanie kilka lat temu). Widać już, że „reforma” jest kolejnym partactwem i prowizorką w systemie oświaty, mówiąc kolokwialnie… jest do dupy.
Czytaj więcej








