CO Z TĄ EDUKACJĄ?

Tag: zadania domowe

Nie działać pochopnie!

Pani minister zaczęła urzędowanie od wymiany kuratorów w poszczególnych województwach. To dobry ruch, bo przykład pani Nowak pokazywał do jakiej patologii doprowadzili ten urząd poprzednicy, teraz powinny za tym pójść decyzje o odpolitycznieniu tego urzędu. Pozytywne na razie jest to, że ludzie zgłaszają mnóstwo pomysłów na zmiany w oświacie, choć często są to pomysły gryzące się. Ale to dobrze, bo to oznacza, że widzimy szansę na jakiekolwiek przemiany, czego nie widzieliśmy jeszcze kilka miesięcy temu. Jednak pani minister powinna wykazać się tu sporą dozą ostrożności, by zrobić coś dobrego dla oświaty (niekoniecznie efektownego) i nie popaść przy tym w śmieszność. Dosyć już mamy śmiesznych lub tragicznych ministrów…

Czytaj więcej

Zadania, sprawdziany i zdrowy rozsądek

Zadania domowe to niekończąca się opowieść. Temat wraca jak bumerang. Po internecie krążą oświadczenia rodziców, w których stoi, że nie życzą sobie zadawania dzieciom prac domowych. Powstają kawały o rodzicach odrabiających z dziećmi prace po nocach. Politycy chętnie podejmują temat, licząc w tej dwuletniej kampanii wyborczej na dodatkowe głosy. Jedni mówią „zlikwidować”, inni „zadawać”. A może wystarczy zdrowy rozsądek rad pedagogicznych, dyrektorów, zespołów klasowych i rodziców?
Czytaj więcej

Związki przyczynowo skutkowe

Akcja rodzi reakcję, gdy jest praca, jest też efekt, a gdy pracujemy na rzecz zmiany, takowa zmiana w końcu następuje. Tak być powinno. Ale dla uważnego obserwatora śledzącego od wielu lat sytuację w oświacie, musi rzucać się w oczy pewien schemat. Nawet mówi się o wielu realnych problemach, ale planu na ich naprawę brak, bo mało kto chce podejmować konkretne zadania. Zupełnie jak na plenum KC, pięknych słów dużo, działań mało. A przecież często załatwienie jednego problemu nie jest możliwe bez załatwienia wcześniejszego, a wcześniejszego, bez załatwienia jeszcze wcześniejszego. To system naczyń połączonych. Jeśli tego środowisko nie pojmie, to może sobie gadać jeszcze przez wiele wiele lat.
Czytaj więcej

Pani sekretarz jedzie w teren

Nie wiem czy publika zauważyła, że reforma edukacji weszła w nową fazę. To faza malowania trawy na zielono. Prowizorka ruszyła, a jak to z prowizorką bywa, tu i ówdzie wychodzą niedoróbki. Rzeczy, których oślepione propagandą sukcesu umysły nie mogły wcześniej przewidzieć. W Polskę ruszyła pierwsza nauczycielka, która niczym pierwsi sekretarze w czasach realnego socjalizmu, składa robocze wizyty, by pochylić się nad głosem ludu, a jeśli trzeba to pogrozić palcem tym, którzy trawy pomalować nie zdążyli.
Czytaj więcej

© 2026 Jarosław Bloch

Theme by Anders Noren — Up ↑