Nauczyciele dostaną jesienią dwa kawałki kiełbasy wyborczej. Jeden to „nagroda” z okazji 250-lecia KEN, drugi to bon – 2500 zł na laptopa. Pierwszy bonus zakrawa na kpinę, bo nauczyciele chcą podniesienia comiesięcznych pensji, nie jednorazowej jałmużny. Zasad i sensu wprowadzenia bonu na laptopa po prostu nie rozumiem. Nie tak powinno przebiegać wyposażenie stanowiska pracy nauczyciela w sprzęt komputerowy!
Tag: wyposażenie szkół
Widać już dziś, że nieprzygotowana do końca reforma wywoła organizacyjne problemy. Jeśli nie można zgasić pożaru, to trzeba odwrócić od niego uwagę. Dlatego dla uciszenia buntów czeka marchewka w postaci 500+ dla belfra, który będzie grzeczny i w najbliższych wyborach przyczyni się do zachowania status quo, bo przecież tylko w tych warunkach dostanie obiecane bonusy…
Czytaj więcej
Pani Minister powołuje Zespół Ekspertów Dobrych Zmian w Edukacji, do którego mogą się zgłaszać eksperci z różnych środowisk. Zespół zajmie się pracami dotyczącymi zmiany podstawy programowej i programów nauczania, prace będą przebiegały w grupach przedmiotowych. Brzmi nieźle, ale…
Czytaj więcej








