Od 1 września pojawią się w szkołach nowe (stare) przedmioty. Tryb ich wprowadzania jest iście pisowski, czyli na siłę, bez przygotowania kadr, czasem bez logiki. Najwięcej rozsądku w tym wszystkim mają… nauczyciele, którzy szukają uczelni na których mogliby się dokształcić. Czyli w przeciwieństwie do ministerstwa chcą zacząć od właściwej strony.
Tag: przyroda
Jeśli nie radzisz sobie z bieżącymi problemami to najlepiej zrobić krok naprzód, wtedy opinia publiczna zwróci uwagę na nowy pomysł, a stare problemy rozmyją się i stracą na znaczeniu. Tak chyba stało się obecnie, bo pomimo otwartych kilku niedokończonych frontów robót, ministerstwo otwiera kolejny. Pomysł by przyrodą zastąpić wszystkie przyrodnicze przedmioty nie jest nowy. Tym razem dotyczy podstawówki. Jednak przygotowania do takiej operacji powinny potrwać około dekady, a potrwają niecałe 2 lata. To gwarantuje wielką klapę. Papier w Polsce zniesie wszystko, lecz życie zwykle nie nadąża za ministerialną teorią…








